Czy opakowanie ma znaczenie dla wartości kolekcjonerskiej?

Siema kolekcjonerzy! Mam do was takie pytanie: jak podchodzicie do kwestii opakowań? Czy trzymacie nasiona w tych oryginalnych, kolorowych kartonikach/puszkach od producenta, czy może przesypujecie je do jakichś własnych, systematycznych fiolek? Zauważyłem, że niektóre marki robią z opakowań prawdziwe dzieła sztuki i zastanawiam się, czy w razie ewentualnej wymiany między kolekcjonerami w przyszłości, brak oryginalnego blistra mocno obniża wartość "rynkową" danej odmiany? Chciałbym to jakoś uporządkować w jednym segregatorze, ale boję się, że naruszając oryginalne zabezpieczenia, stracę gwarancję autentyczności. Jak wy to rozwiązujecie u siebie?
 
Zdecydowanie odradzam przesypywanie! W świecie poważnych zbieraczy tylko nienaruszone, oryginalne opakowanie (tzw. sealed) daje 100% pewności, co jest w środku. To tak jak z figurkami z komiksów – po wyjęciu z pudełka tracą połowę wartości. Jeśli chcesz kupować nasiona, które zawsze przychodzą w idealnych, fabrycznych opakowaniach, to polecam ten nasiona marichuany sklep Zamawiałem u nich wielokrotnie i nigdy nie dostałem "luzaków" – zawsze wszystko zafoliowane, z kodami autentyczności i hologramami producenta. Dzięki temu moja kolekcja wygląda profesjonalnie i mam pewność, że to oryginały, a nie jakieś zamienniki. Mają też mega dyskretną wysyłkę, więc paczka przychodzi nienaruszona, co przy zbieraniu opakowań też ma znaczenie.
 
Dzięki za radę, zostaję przy oryginałach w takim razie. Przejrzę ofertę tego sklepu, może znajdę coś ładnego do kolekcji!
 
Back
Top